menuksięga gościMój profilmój avatararchiwum
Sierpień linkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 1747 osóbPowered by blog 4u |
I'm writing my own story...Scenariusz Kopciuszka :)Uzyskałam pozwolenie na dodanie tego tutaj, od współautorki... Mam nadzieję, że się spodoba :)________________________________ Kopciuszek&Kapciuszek Spółka Z.O.O. - nigdy nie wiesz, co lub kogo wynajmiesz! - czyli jak powstała najbardziej pomysłowa firma na świecie AKT 1 SCENA 1 Dom Kopciuszka, jej macochy i sióstr, salon. Macocha: Dziewczynki, idziemy sprzątać świat! Kopciuszku idziesz z nami? Kopciuszek: A ile za to dadzą? Siostra 1: Przyroda ci się odwzięczy! Możesz słuchać jak w czystym lesie śpiewają ptaszki, kwiaty będa uszczęśliwiać cię swoim kolorem, zapachem.. Kopciuszek przerywa: Eee to nie idę. Posprzątam. Może znajdę jakieś drobniaki pod kanapą... Siostry i macocha wychodzą. [ w tle „Kaczuchy”] Kopciuszek siada przy stole. Kopciuszek: Tyle czasu już spędziłam na tworzeniu firmy i dalej nic nie mam... Nie, sama nic nie wymyślę! Potrzebny mi wspólnik!! Ale przecież nie wezmę siostrzyczek i macoszki... Wiem! Może zainwestuje w majcioszki![podnosi z podłogi męskie bokserki w kropki. W tle lecą „Majteczki w kropeczki”] Ktoś z widowni: Oddawaj! To moje! [zbiega i zabiera Kopciuszkowi swoją własność i wraca na miejsce]. Kopciuszek włącza TV. Głos z telewizora: Jesteś bardzo spięty i zdenerwowany, ten miesiąc był wyjątkowo pracowity Kopciuszek: Oj strasznie!! Cały miesiąc zbierałam na te nowe karty do pokera... Głos z telewizora: Musisz się rozerwać... Wyjdź do ludzi, zabaw się! W twoim mieście otwarto nowy salon, CHLAS MEGAS! Zapraszamy!! Kopciuszek: To jest to![wychodzi ze sceny] [w tle włacza się piosenka Dody „To jest to”. Wyskakuje zza sceny starsza kobieta, w szlafroku z wałkami na głowie i wałkiem w ręce. Baba zza sceny: CISZA!! SCENA 2 Zamek Królewski Książę: Za tydzień nasz ślub Kapciuszku! [daje Kapciuszkowi buzi w policzek Kapciuszek jest zniesmaczony, przywołuje ją do siebie służący] Kapciuszek:[skrada się do służącego] Idź stąd bo się wyda.. Służący: Mamy mało czasu.. musimy jakoś przekonać księcia, że nie jesteście sobie pisani! Kapciuszek: Tak.. tylko jak.. Służący: Wymyśl coś, wierzę w ciebie, loverkam cię! Książe: Ojcze!! Czy na torcie będą podobizny mojego misiaczka?! Tego, z którym śpię?! Wiesz, takiego puchatego różowego niedźwiadka? Król: [zza sceny] Co za głąb! Yyy, to już słychać w sali tronowej..? Ee...Synku, na górze będzie wizerunek młodej paary.. Książe: Niieeee!! Tato, obiecałeś! Król: Nie marz się! Jest tam Kapciuszek? Powiedz, żeby poszła przymierzyć suknię na bal, a później lekcja gotowania! Książe: Luzik ojciec! Kapciuszkuu! Mój papućku kochany! SCENA 3 Chlas Megas. Kopciuszek: Niiieeeeeeeeeee!! Znowu to samoo!! Gracz1: Przykro mi, znowu przegrałaś laluniu.. Gracz2: To plus! To co jesteś nam już winna to niezła góra szmalu..[pisze kwotę w telefonie, pokazuje Kopciuszkowi] Gracz 3: Tak, starczy nam na nowe BMW!![przegląda katalog z samochodami i pokazuje stojącego malucha i nad nim napis: Bardzo Mały Wóz] Kopciuszek: O kaczka! Ktoś: Nie mieszaj w to władzy! Kopciszek: Skąd ja wezmę taką kasę?! Gracz 1: Musiałabyś chyba obrabować bank! Albo ożenić się z królem!! Kopciuszek: TO JEST TO!! Chłopaki, będziecie mieć kasę! To ja lecę![wychodzi, na biegu poprawiając makijaż. Wchodzi na bazar.] Kopciuszek: Tylko jak ja wyrwę księcia..? Idzie przez tłum, tam wszyscy się nią zachwycają, wołają „Kopciuszek! Kopciuszek!”. Chłop z widłami: Masz wolny wieczór..? Kopciuszek: A masz forsę na fajny wózek.? Chłop z widłami: Kombajn..? Kopciuszke: Myślałam raczej o samochodzie. To masz?! Chłop z widłami wyciąga z kieszeni pustą kieszeń. Kopciuszek: [patrzy z pogardą] Eee.. cześć. SCENA 4 Kopciuszek staje przed stoiskiem z szyldem „Wszystko, co możesz zrobić by pozbyć się uciążliwego”. Stoi ram także Kapciuszek. Sprzedawca: Co mogę podać? Kapciuszek: Szukam czegoś... Co by mogło pomóc mi pozbyć się mojego narzeczonego... Sprzedawca: Oj, mamy takie ładne grzybki, czerwone w białe groszki... Groszki są teraz bardzo modne, wie pani? Kapciuszek: Wolałabym coś innego... Widziałam w gazecie kiedyś reklamę trującej gumki... Sprzedawca: Ah, tak, pamiętam! No, myślę, że mi jeszcze jakaś została... [wyciąga spod lady pudełko po gumie do żucia] Zostały już tylko takie... Kapciuszek: [wyciąga ze środka długą gumkę do majtek] Odjazd!! To jest to! [Po raz kolejny włącza się piosenka Dody, wyskakuje ta sama kobieta z wałkiem] Baba zza sceny: MÓWIŁAM ŻE MA BYĆ CISZA!! Kopciuszek: Kapciuszku..? Kopę lat! Kapciuszek: Kopciuszek?! Co Ty tu robisz? Kopciuszek: Myślę jakby tu wyrwać księcia.. Kapciuszek: Z nieba mi spadłaś! Właśnie kombinuję, jak się go pozbyć!! Kopciuszek[patrzy na gumkę do majtek]: To dla niego? Kapciuszek: No taak... Ale skoro chcesz wyrwać księcia, to mi to już właściwie niepotrzebne... Kopciuszek: Zwróć to! Kapciuszek podchodzi do sprzedawczyni, która wyciąga kartkę z napisem: Towar nie podlega zwrotowi Kopciuszek: To jak zamierzasz poznać mnie z księciem? Kapciuszek: Przyjdź jutro na bal! Kopciuszek: Świetnie!! Z pewnością będę!! AKT 2 SCENA 1 Kopciuszek całe popołudnie szykuje się do wyjścia. Ubrała najlepszą sukienkę jaką miała, umalowała się i wychodzi. Kopciuszek: Taaaaksiii!! Zatrzymuje się król w taksówce. Król: Słucham? Kopciuszek: Szkoda, że nie halo.... Poproszę do zamku królewskiego! Król: Takim to dobrze! Jadą sobie na bal! A ja tu muszę dorabiać, prowadząc taksówkę, bo żona cały majątek wydaje na ciuchy w H&M i pluszaki dla syna... Kopciuszek: Ooo! A ile synek ma lat? Król: 25... Kopciuszek [po chwili milczenia]: Kasiasty? Król: Ee tam! Tylko kilka pałaców! Kopciuszek: O mamusiu! Na scenę wchodzi zjawa ( blada z bardzo mocnym makijażem) – zmarła matka Kopciuszka. Zjawa: Co chciałaś córeczko? Kopciuszek: Nie, nic mamusiu! Zjawa schodzi ze sceny. Król: Jesteśmy na miejscu! SCENA 2 Kopciuszek wchodzi na bal. W środku poważna muzyka. Wita ją królowa ubrana w suknię, całą ozdobioną metkami z H&M. Kopciuszek widzi stroje pozostałych gości i upuszcza torebkę. W momencie upadku włączają się „Kanikuły” i goście zaczynają tańczyć w ich rytm. Królowa schyla się, aby podnieść torebkę i z kieszeni wypadają jej rachunki z H&M. Przybiegają macocha i siostry. [w tle „Kaczuchy”] Siostra 2: Przecież to jest zaśmiecanie środowiska! Zbierają rachunki i wychodzą. [cały czas lecą „Kaczuchy”] Kopciuszek podchodzi do księcia, potrąca go biodrem. Kopciuszek: Zatańczymy, malutki? Bujają się w rytm piosenki „Jesteś szalona”. Książe wtulony w Kopciuszka nie zauważa, jak ta grzebie w jego kieszeniach i wyciąga z nich pieniądze, które chowa przez dekolt pod bluzkę. W pewnej chwili wyciąga zegarek. Ogląda go i zauważa godzinę. Kopciuszek: To już 21.30?! Spóźnię się na kumulację Dużego Lotka! Wyrywa się z ramion księcia, on ściąga jej jedną gumkę do włosów. Ona wybiega i biegnie do drzwi. Kapciuszek podchodzi do księcia. Kapciuszek [rozradowany]: Biegnij za nią! Biegnij! Właśnie ucieka ci miłość życia! Biegnij! Książe: A ty się nie fochniesz..? Kapciuszek: BIEGNIJ! Ucieknie ci gamoniu! Już ją straciłeś... Książę: Spox! Zakosiłem jej... [wyciąga z kieszeni breloczek]..Konika? Niee![szuka dalej] Co ja jej zakosiłem? [wyciąga gumkę do włosów] Gumeczkę! Kapciuszek: Czyli odwołujemy wesele? Książe: Niee! Wystarczy usunąć laseczkę przy a... Może zrobimy jej lifting? Kapciuszek [po chwili milczenia]: Zajmę się tym! Bernaaaardzieeeee! [wybiega] SCENA 3 Kopciuszek wbiega do domu. Dom pusty. Włącza TV. Głos z telewizora: 1, 4, 5, 8, 9, 18 Kopciuszek: No nie! W dzisiejszych czasach nawet maszyny biorą łapówki... Od kołyski próbuję trafić swoją datę urodzenia... Wyłącza TV. Wchodzą macocha i siostry. [w tle „Kaczuchy”] Siostra 2: Masz rozległą świnkę..? [wskazuje na swoją bluzkę na Kopciuszku] Kopciuszek rozpina kurtkę, potem sweter, potem bluzę. Na ziemię wylatują banknoty. Kopciuszek: Prosto z królewskiego skarbca, a właściwie kieszeni.. Macocha: Czy są wykonane z ekologicznego papieru? Siostra 1: Mnie nie... nie przeszkadza nawet jeżeli nie są.. mogą zostać.. Siostra2: Nie pamiętasz przysięgi złożonej w naszym bractwie? Macocha i Siostra 2: Oświadczam, iż nigdy nie zaśmiecę i nie zanieczyszczę środowiska i nie nakłonię do tego innych! W trakcie cytowania przysięgi Kopciuszek po cichu wymyka się z pokoju z pieniędzmi SCENA 4 DWA DNI PÓŹNIEJ Macocha oschło: Pan do kogo? Książe: Do Kopciuszka. Mam jego gumeczkę Macocha woła: Kopciuszkuuu.. Jakiś książe na dole cię woła! Kopciuszek przybiega. Książe zakłada jej na włosy gumeczkę Książe: Pasuje jak ulał! Bierze Kopciuszka na ręce, wychodzą z domku. Książe: Taaaaaaaaksiiiiiiiii! Podjeżdża ta sama taksówka prowadzona przez króla. Książe: Tatku, co ty tutaj robisz?! Król: No co?! Król też musi zarabiać! Dojeżdżają do zamku. Wchodzą do środka, tam wita ich królowa, przelatują ptaszki, zakładają Kopciuszkowi welon Ksiądz: Czy ty Kopciuszku... Książe i Kopciuszek: Daruj sobie! Wszyscy biją brawo, rzucają kwiaty, ryż i pieniądze, Kopciuszek zbiera je dokładnie. Wyjmuje pieniądze z kieszenie księcia, daje chłopakom od pokera. Książe ze słoniem pod pachą nuci marsz Mendelsona. Gaśnie światło. AKT 3 SCENA 1 Zaświeca się światło. Książe i Bernard grają piłką plażową, Kopciuszek i Kapciuszek na ręcznikach stukają się drinkami. Kapciuszek: Jesteśmy boSSkie! Świetnie to obmyśliłaś! Kopciuszek: Właściwie... To był pomysł jednego osobnika... Kapciuszek: No, ale i tak jesteśmy genialne!! Kapciuszek i Kopciuszek: Pewnie!! Kopciuszek&Kapciuszek Spółka Z.O.O. - nigdy nie wiesz, co wynajmujesz, rządzi!! Wyobraziłyśmy sobie, że mogliby w tym wziął udział nauczyciele... Zrobiłyśmy nawet potencjalną listę, który kogo mógłby zagrać... Mroczi (dla tych, co mnie znają z Mylog.pl M.) byłaby Kopciuszkiem, nasz wuefista księciem, nauczycielka geografii Kapciuszkiem... Byłoby fajnie... Może uda się przekonać polonistkę aby to wystawić i żeby to właśnie tak wyglądło :) Pozdrawiam. |