Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Scenariusz Kopciuszka :)

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Ksiega Gości
  2. Dodaj do Księgi

Mój profil

mój avatar

archiwum

    2008
    Sierpień

linki

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 1747 osób

Powered by blog 4u

I'm writing my own story...



Scenariusz Kopciuszka :)

Uzyskałam pozwolenie na dodanie tego tutaj, od współautorki... Mam nadzieję, że się spodoba :)
________________________________

Kopciuszek&Kapciuszek Spółka Z.O.O. - nigdy nie wiesz, co lub kogo wynajmiesz! - czyli jak powstała najbardziej pomysłowa firma na świecie

AKT 1
SCENA 1
Dom Kopciuszka, jej macochy i sióstr, salon.
Macocha: Dziewczynki, idziemy sprzątać świat! Kopciuszku idziesz z nami?
Kopciuszek: A ile za to dadzą?
Siostra 1: Przyroda ci się odwzięczy! Możesz słuchać jak w czystym lesie śpiewają ptaszki, kwiaty będa uszczęśliwiać cię swoim kolorem, zapachem..
Kopciuszek przerywa: Eee to nie idę. Posprzątam. Może znajdę jakieś drobniaki pod kanapą...
Siostry i macocha wychodzą. [ w tle „Kaczuchy”]
Kopciuszek siada przy stole.
Kopciuszek: Tyle czasu już spędziłam na tworzeniu firmy i dalej nic nie mam... Nie, sama nic nie wymyślę! Potrzebny mi wspólnik!! Ale przecież nie wezmę siostrzyczek i macoszki... Wiem! Może zainwestuje w majcioszki![podnosi z podłogi męskie bokserki w kropki. W tle lecą „Majteczki w kropeczki”]
Ktoś z widowni: Oddawaj! To moje! [zbiega i zabiera Kopciuszkowi swoją własność i wraca na miejsce].
Kopciuszek włącza TV.
Głos z telewizora: Jesteś bardzo spięty i zdenerwowany, ten miesiąc był wyjątkowo pracowity
Kopciuszek: Oj strasznie!! Cały miesiąc zbierałam na te nowe karty do pokera...
Głos z telewizora: Musisz się rozerwać... Wyjdź do ludzi, zabaw się! W twoim mieście otwarto nowy salon, CHLAS MEGAS! Zapraszamy!!
Kopciuszek: To jest to![wychodzi ze sceny]
[w tle włacza się piosenka Dody „To jest to”.
Wyskakuje zza sceny starsza kobieta, w szlafroku z wałkami na głowie i wałkiem w ręce.
Baba zza sceny: CISZA!!

SCENA 2
Zamek Królewski
Książę: Za tydzień nasz ślub Kapciuszku! [daje Kapciuszkowi buzi w policzek Kapciuszek jest zniesmaczony, przywołuje ją do siebie służący]
Kapciuszek:[skrada się do służącego] Idź stąd bo się wyda..
Służący: Mamy mało czasu.. musimy jakoś przekonać księcia, że nie jesteście sobie pisani!
Kapciuszek: Tak.. tylko jak..
Służący: Wymyśl coś, wierzę w ciebie, loverkam cię!
Książe: Ojcze!! Czy na torcie będą podobizny mojego misiaczka?! Tego, z którym śpię?! Wiesz, takiego puchatego różowego niedźwiadka?
Król: [zza sceny] Co za głąb! Yyy, to już słychać w sali tronowej..? Ee...Synku, na górze będzie wizerunek młodej paary..
Książe: Niieeee!! Tato, obiecałeś!
Król: Nie marz się! Jest tam Kapciuszek? Powiedz, żeby poszła przymierzyć suknię na bal, a później lekcja gotowania!
Książe: Luzik ojciec! Kapciuszkuu! Mój papućku kochany!

SCENA 3
Chlas Megas.
Kopciuszek: Niiieeeeeeeeeee!! Znowu to samoo!!
Gracz1: Przykro mi, znowu przegrałaś laluniu..
Gracz2: To plus! To co jesteś nam już winna to niezła góra szmalu..[pisze kwotę w telefonie, pokazuje Kopciuszkowi]
Gracz 3: Tak, starczy nam na nowe BMW!![przegląda katalog z samochodami i pokazuje stojącego malucha i nad nim napis: Bardzo Mały Wóz]
Kopciuszek: O kaczka!
Ktoś: Nie mieszaj w to władzy!
Kopciszek: Skąd ja wezmę taką kasę?!
Gracz 1: Musiałabyś chyba obrabować bank! Albo ożenić się z królem!!
Kopciuszek: TO JEST TO!! Chłopaki, będziecie mieć kasę! To ja lecę![wychodzi, na biegu poprawiając makijaż. Wchodzi na bazar.]
Kopciuszek: Tylko jak ja wyrwę księcia..?
Idzie przez tłum, tam wszyscy się nią zachwycają, wołają „Kopciuszek! Kopciuszek!”.
Chłop z widłami: Masz wolny wieczór..?
Kopciuszek: A masz forsę na fajny wózek.?
Chłop z widłami: Kombajn..?
Kopciuszke: Myślałam raczej o samochodzie. To masz?!
Chłop z widłami wyciąga z kieszeni pustą kieszeń.
Kopciuszek: [patrzy z pogardą] Eee.. cześć.

SCENA 4
Kopciuszek staje przed stoiskiem z szyldem „Wszystko, co możesz zrobić by pozbyć się uciążliwego”. Stoi ram także Kapciuszek.
Sprzedawca: Co mogę podać?
Kapciuszek: Szukam czegoś... Co by mogło pomóc mi pozbyć się mojego narzeczonego...
Sprzedawca: Oj, mamy takie ładne grzybki, czerwone w białe groszki... Groszki są teraz bardzo modne, wie pani?
Kapciuszek: Wolałabym coś innego... Widziałam w gazecie kiedyś reklamę trującej gumki...
Sprzedawca: Ah, tak, pamiętam! No, myślę, że mi jeszcze jakaś została... [wyciąga spod lady pudełko po gumie do żucia] Zostały już tylko takie...
Kapciuszek: [wyciąga ze środka długą gumkę do majtek] Odjazd!! To jest to!
[Po raz kolejny włącza się piosenka Dody, wyskakuje ta sama kobieta z wałkiem]
Baba zza sceny: MÓWIŁAM ŻE MA BYĆ CISZA!!
Kopciuszek: Kapciuszku..? Kopę lat!
Kapciuszek: Kopciuszek?! Co Ty tu robisz?
Kopciuszek: Myślę jakby tu wyrwać księcia..
Kapciuszek: Z nieba mi spadłaś! Właśnie kombinuję, jak się go pozbyć!!
Kopciuszek[patrzy na gumkę do majtek]: To dla niego?
Kapciuszek: No taak... Ale skoro chcesz wyrwać księcia, to mi to już właściwie niepotrzebne...
Kopciuszek: Zwróć to!
Kapciuszek podchodzi do sprzedawczyni, która wyciąga kartkę z napisem: Towar nie podlega zwrotowi
Kopciuszek: To jak zamierzasz poznać mnie z księciem?
Kapciuszek: Przyjdź jutro na bal!
Kopciuszek: Świetnie!! Z pewnością będę!!

AKT 2
SCENA 1
Kopciuszek całe popołudnie szykuje się do wyjścia. Ubrała najlepszą sukienkę jaką miała, umalowała się i wychodzi.
Kopciuszek: Taaaaksiii!!
Zatrzymuje się król w taksówce.
Król: Słucham?
Kopciuszek: Szkoda, że nie halo.... Poproszę do zamku królewskiego!
Król: Takim to dobrze! Jadą sobie na bal! A ja tu muszę dorabiać, prowadząc taksówkę, bo żona cały majątek wydaje na ciuchy w H&M i pluszaki dla syna...
Kopciuszek: Ooo! A ile synek ma lat?
Król: 25...
Kopciuszek [po chwili milczenia]: Kasiasty?
Król: Ee tam! Tylko kilka pałaców!
Kopciuszek: O mamusiu!
Na scenę wchodzi zjawa ( blada z bardzo mocnym makijażem) – zmarła matka Kopciuszka.
Zjawa: Co chciałaś córeczko?
Kopciuszek: Nie, nic mamusiu!
Zjawa schodzi ze sceny.
Król: Jesteśmy na miejscu!

SCENA 2
Kopciuszek wchodzi na bal. W środku poważna muzyka. Wita ją królowa ubrana w suknię, całą ozdobioną metkami z H&M. Kopciuszek widzi stroje pozostałych gości i upuszcza torebkę. W momencie upadku włączają się „Kanikuły” i goście zaczynają tańczyć w ich rytm. Królowa schyla się, aby podnieść torebkę i z kieszeni wypadają jej rachunki z H&M.
Przybiegają macocha i siostry. [w tle „Kaczuchy”]
Siostra 2: Przecież to jest zaśmiecanie środowiska!
Zbierają rachunki i wychodzą. [cały czas lecą „Kaczuchy”]
Kopciuszek podchodzi do księcia, potrąca go biodrem.
Kopciuszek: Zatańczymy, malutki?
Bujają się w rytm piosenki „Jesteś szalona”. Książe wtulony w Kopciuszka nie zauważa, jak ta grzebie w jego kieszeniach i wyciąga z nich pieniądze, które chowa przez dekolt pod bluzkę. W pewnej chwili wyciąga zegarek. Ogląda go i zauważa godzinę.
Kopciuszek: To już 21.30?! Spóźnię się na kumulację Dużego Lotka!
Wyrywa się z ramion księcia, on ściąga jej jedną gumkę do włosów. Ona wybiega i biegnie do drzwi. Kapciuszek podchodzi do księcia.
Kapciuszek [rozradowany]: Biegnij za nią! Biegnij! Właśnie ucieka ci miłość życia! Biegnij!
Książe: A ty się nie fochniesz..?
Kapciuszek: BIEGNIJ! Ucieknie ci gamoniu! Już ją straciłeś...
Książę: Spox! Zakosiłem jej... [wyciąga z kieszeni breloczek]..Konika? Niee![szuka dalej] Co ja jej zakosiłem? [wyciąga gumkę do włosów] Gumeczkę!
Kapciuszek: Czyli odwołujemy wesele?
Książe: Niee! Wystarczy usunąć laseczkę przy a... Może zrobimy jej lifting?
Kapciuszek [po chwili milczenia]: Zajmę się tym! Bernaaaardzieeeee! [wybiega]

SCENA 3
Kopciuszek wbiega do domu. Dom pusty. Włącza TV.
Głos z telewizora: 1, 4, 5, 8, 9, 18
Kopciuszek: No nie! W dzisiejszych czasach nawet maszyny biorą łapówki... Od kołyski próbuję trafić swoją datę urodzenia...
Wyłącza TV. Wchodzą macocha i siostry. [w tle „Kaczuchy”]
Siostra 2: Masz rozległą świnkę..? [wskazuje na swoją bluzkę na Kopciuszku]
Kopciuszek rozpina kurtkę, potem sweter, potem bluzę. Na ziemię wylatują banknoty.
Kopciuszek: Prosto z królewskiego skarbca, a właściwie kieszeni..
Macocha: Czy są wykonane z ekologicznego papieru?
Siostra 1: Mnie nie... nie przeszkadza nawet jeżeli nie są.. mogą zostać..
Siostra2: Nie pamiętasz przysięgi złożonej w naszym bractwie?
Macocha i Siostra 2: Oświadczam, iż nigdy nie zaśmiecę i nie zanieczyszczę środowiska i nie nakłonię do tego innych!
W trakcie cytowania przysięgi Kopciuszek po cichu wymyka się z pokoju z pieniędzmi

SCENA 4
DWA DNI PÓŹNIEJ
Macocha oschło: Pan do kogo?
Książe: Do Kopciuszka. Mam jego gumeczkę
Macocha woła: Kopciuszkuuu.. Jakiś książe na dole cię woła!
Kopciuszek przybiega. Książe zakłada jej na włosy gumeczkę
Książe: Pasuje jak ulał!
Bierze Kopciuszka na ręce, wychodzą z domku.
Książe: Taaaaaaaaksiiiiiiiii!
Podjeżdża ta sama taksówka prowadzona przez króla.
Książe: Tatku, co ty tutaj robisz?!
Król: No co?! Król też musi zarabiać!
Dojeżdżają do zamku. Wchodzą do środka, tam wita ich królowa, przelatują ptaszki, zakładają Kopciuszkowi welon
Ksiądz: Czy ty Kopciuszku...
Książe i Kopciuszek: Daruj sobie!
Wszyscy biją brawo, rzucają kwiaty, ryż i pieniądze, Kopciuszek zbiera je dokładnie. Wyjmuje pieniądze z kieszenie księcia, daje chłopakom od pokera. Książe ze słoniem pod pachą nuci marsz Mendelsona.
Gaśnie światło.

AKT 3
SCENA 1
Zaświeca się światło. Książe i Bernard grają piłką plażową, Kopciuszek i Kapciuszek na ręcznikach stukają się drinkami.
Kapciuszek: Jesteśmy boSSkie! Świetnie to obmyśliłaś!
Kopciuszek: Właściwie... To był pomysł jednego osobnika...
Kapciuszek: No, ale i tak jesteśmy genialne!!
Kapciuszek i Kopciuszek: Pewnie!! Kopciuszek&Kapciuszek Spółka Z.O.O. - nigdy nie wiesz, co wynajmujesz, rządzi!!

Wyobraziłyśmy sobie, że mogliby w tym wziął udział nauczyciele... Zrobiłyśmy nawet potencjalną listę, który kogo mógłby zagrać... Mroczi (dla tych, co mnie znają z Mylog.pl M.) byłaby Kopciuszkiem, nasz wuefista księciem, nauczycielka geografii Kapciuszkiem... Byłoby fajnie... Może uda się przekonać polonistkę aby to wystawić i żeby to właśnie tak wyglądło :)

Pozdrawiam.
Patti 31/08/2008 14:08:11 [Powrót] Komentuj